Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parapsychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parapsychologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 grudnia 2010

Jak to się zaczęło

Hiromancja, bioterapia, radiestezia, sny prorocze, zagadnienia paranormalne, astrologia, tarot....to wszystko towarzyszyło mi od dziecka. Jednak moja mama uznana radiestetka i bioenergoterapeutka bardzo chroniła mnie przed przejściem na "ciemną stronę mocy" :D...żart oczywiście. A tak poważnie wszystko to wiąże się z wielką odpowiedzialnością za ludzkie życie i przypuszczam, ż moja rodzicielka chciała mi oszczędzić stresu i rozczarowań. Poza tym większość tych dziedzin pochłania ogromne pokłady energii.
Pamiętam jak przychodzili do mojej mamy pacjenci na zabiegi bioenergoterapeutyczne, dziennie było ok 20-30 osób czasem pewnie i więcej. Wracając do domu przeciskałam się przez tłum ludzi którzy z każdym moim krokiem byli coraz bardziej sfrustrowani, że "wciskam" się w kolejkę. Po takim dniu mama była wprost nieżywa.

pierwsze karty tarota kupiłam w podstawówce. Wówczas nie zdawałam sobie sprawy jak wielką mają moc i jak wielką odpowiedzialność nakłada na osobę będącą pośrednikiem pomiędzy kartami a człowiekiem który przychodzi z problemem. Nieświadoma traktowałam to jako zabawę, jednak karty są mądrzejsze i uchroniły mnie przed moją nieodpowiedzialnością. Jak? Po prostu nie mówiły do mnie. Milczały jak głaz i nic z układu nie potrafiłam wyczytać.